I co tu dużo mówić - ferie. I co tu dużo mówić - weekend. I co tu dużo mówić - grzaniec, kaloryfer i ciepłe skarpety. I co tu dużo mówić - odpoczywamy. A za oknem - wieje ciąg dalszy. A do wiosny? jakby nie było jutro już luty i jakby bliżej tej kochanej, upragnionej zieleni, ciepłego słońca i placu zabaw. A puki co, czytamy książeczki, budujemy drogi dla pociągów, czyli spoko luzik :) Miłego weekendu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pozostaw swój ślad...